niedziela, 13 lipca 2014

Essence - Hello Rosy!

Dziś w ogóle obchodzę 3-miesięcznicę bloga, jeeej. Szybko ten czas leci :D
I przeżyłam też dnia dzisiejszego kolejne połamanie paznokcia, stwierdziłam, że muszę wszystkie ściąć i czymś odżywić. Bo na co mi łamiące się paznokcie? Macie w ogóle jakieś sposoby?
A teraz pora na recenzję :)



Lakier Essence 182 Hello Rosy to jeden z nowych kolorów lakierów serii Colour&Go, wprowadzony do sprzedaży jakoś w pierwszym kwartale tego roku. Nazwa jest, moim zdaniem, nieadekwatna, nie przypomina bowiem róży, tylko, jak to już na wielu blogach było stwierdzone, truskawkowy koktajl. I ja się tego trzymam.




Bazą lakieru jest różowy kolor, przywodzący na myśl wspomniane wyżej truskawki ze śmietaną/mlekiem/innym nabiałem. W lakierze zatopiony jest słabo widoczny, jasny shimmer oraz ciemnoróżowe kropeczki brokatowe.





Lakier posiada piaskowe, błyszczące wykończenie, kryje przy dwóch warstwach.  Nie jest ono jednak tak mocne, jak to w przypadku np. piasków Golden Rose, ale jest widoczne i nadaje charakteru temu lakierowi. Schnie w przyzwoitym tempie, choć nie nazwałabym go szybkoschnącym. Zmywa się niezbyt przyjemnie, chociaż nie tak ciężko jak niektóre piaski czy glittery, zawsze jednak warto wspomóc się przy takich lakierach metodą foliową.




Podstawową, i w sumie jedyną wadą tego produktu jest dla mnie trwałość. Lakier z trudem wytrzymuje dzień na paznokciach. A szkoda, bo jest prześliczny.




Na sam koniec wspomnę o konsystencji i pędzelku. Formuła lakieru jest jak dla mnie bardzo dobra, nie za rzadka, nie za gęsta, a pędzelek... No cóż, co kto lubi, mi jest nim ciężko na małym paznokciu operować, więc osobom z wąską płytką raczej bym tego lakieru nie polecała.




Pomimo trwałości, a raczej jej braku, lubię sobie od czasu do czasu pomalować nim paznokcie, nawet jeśli to jest tylko jednodniowa przygoda.
Kibicujecie komuś w meczu finałowym czy jesteście piłkowymi laiczkami? :)

33 komentarze:

  1. Mam go :D
    Barwą wcale nie przypomina mi róż; bardziej truskawki zmieszane ze śmietaną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja też nie wiem, co strzeliło Essence wymyślając taką nazwę, haha :D

      Usuń
  2. nie przemawia do mnie ten lakier w żaden sposób

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co kto lubi, mi przywodzi na myśl początek wakacji i pierwsze koktajle z truskawek :)

      Usuń
  3. A wiesz, że nawet dość podobny piasek od Vipery dziś swatchowałam.. Odrobinkę kolor się różni, ale ogólnie wyglądają bardzo podobnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To czekam na swatche, bo niezmiernie mnie piaski od Vipery interesują :D Ciekawe jak jakościowo będą się miały :D

      Usuń
  4. Dokładnie kojarzy się z koktajlem truskawkowym ,który swoją droga uwielbiam ;) lakier również mi się podoba ;) tez złamałam właśnie kciuk :( buuuu kibicuję Argentynie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy kiedyś pojmę co nazywający ten lakier miał na myśli, haha :D
      Złamanie boli, zawsze :c Mnie zdenerwowało to, że nawet nie wiem gdzie i jak to zrobiłam.
      A kibicowanie Argentynie nic nie dało, zmarnowali takie ładne akcje 100%-owe :C

      Usuń
  5. obłędny szkoda, że nie trwały

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Większość lakierów z Essence u mnie tak ma, ale liczyłam, że ten może mnie zaskoczy :c

      Usuń
  6. u mnie nadal czeka sobie spokojnie w zbiorach na lepsze czasy, kiedy wyląduje na moich paznokciach... a szkoda, bo jest ładny! essence przyzwyczaiło mnie do takiej trwałości :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może kiedyś nadejdzie ten dzień :c
      U mnie tylko półtransparentny lakier jako tako się trzyma, pozostałe zawsze na końcówkach po max. dniu się ścierają :c

      Usuń
  7. Pomimo, że bardzo lubię lakiery z Essence to ten lakier niestety w ogóle mi się nie podoba;/

    OdpowiedzUsuń
  8. w buteleczce wygląda niezbyt ciekawie ale na paznokciach całkiem fajnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam swatche i dlatego wzięłam, sama z siebie pewnie bym na niego uwagi nie zwróciła :)

      Usuń
  9. Bardzo fajnie wygląda na paznokciach :)) rzeczywiście, jest truskawkowy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajniusi, tylko szkoda, że trwałość jest zerowa praktycznie :c

      Usuń
  10. Lakier piękny :) Szkoda, że trwałość taka kiepska.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka natura Essence chyba, żaden lakier ich nie jest u mnie trwały :c

      Usuń
  11. Bardzo fajny ;)
    Gratuluje , kolejnych trzech udanych miesięcy ! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, dzięki, też sobie życzę kolejnych miesięcy :D

      Usuń
  12. Fajny kolorek,muszę dokupić kilka piaskowych cukiereczków :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piaskowe lakiery mają swój nieodparty urok :D

      Usuń
  13. ale on śliczny, truskawkowy koktajl <3 muszę go kupić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze mieć takiego cukieraska w zbiorach, nawet jeśli go się często używać nie będzie :D

      Usuń
  14. TRuskaweczka<3 ale ladnie sie tu u Ciebie zrobilo :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Czy będziesz kontynuować drugiego bloga? :)
    Bardzo proszę o odpowiedź.
    http://the-first-avenger.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. zdecydowanie to koktajl :) świetnie wygląda ;)
    Ja jestem laikiem co do piłki nioznej, ale poczyniania niemcow musiałam zobaczyc ;) i jestem z nicgh dumna ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ciekawy kolor truskawkowego sorbetu, chociaż za piaskami nie przepadam ten zwraca uwagę :)

    OdpowiedzUsuń

.