piątek, 17 kwietnia 2015

Projekt stemplowej maniaczki, tydzień 2 - kolorowanka

Na ten tydzień myślałam, że nic nie przygotuję, ale przejrzałam płytki, które posiadam i stwierdziłam, że jednak coś da się zmalować z ich udziałem :) Oczywiście, z końcówek gdzieniegdzie już lakier mi poschodził, ale to z powodu nienajlepszej kondycji końcówek niektórych paznokci i tego, że odwlekam skracanie ich tyle, ile mogę. Ale i tak dobrze, że to tylko końcówki, a nie cały odrost, nie wiem, czy bym to przebolała


Do mani użyłam: Catrice Run Forest Run, Rimmel Rock n Roll, Gosh Base/Top Coat, Golden Rose Jolly Jewels 116, Golden Rose Black Diamond Hardener, Seche Vite, La Femme Proffesional N60, płytka Born Pretty Store BP-L001, stemple: a'la Kand z ebaya i B. Loves Plates, sonda



Widziałam dużo tutoriali jak zrobić naklejki, czytałam, jakim topem najlepiej pokryć pokolorowany stempel - stwierdziłam, że to nie może być za trudne. Róża z płytki BP-L001 była naprawdę łatwa do pokolorowania, zwłaszcza, kiedy wzięło się świetnie napigmentowane lakiery do wypełniania luk. Baza/top coat z Gosha, której ze względu na brak przyspieszania wysuszania nie polubiłam(choć połysk daje jeszcze lepszy niż Poshe czy Seche), świetnie się sprawdziła jako bezbarwny scalacz naklejki, zrobienie dwóch naklejek wraz z wyschnięciem zajęło mi około 20 minut.




W ogóle jak się dokształcałam w kwestii naklejek stemplowych to dziewczyny najczęściej pisały, że nie trzeba naklejki na mokry paznokieć, bo się sama przyklei, jeśli będzie robiona nie szybkoschnącym topem. I to prawda, naklejka taka bardzo dobrze się przykleja do paznokcia, dla mnie nawet aż za mocno, więc na przyszłość już wiem, że będę musiała bardziej uważać. Co widać po trochę nieogarniętym małym palcu.




Początkowo miałam trochę inną koncepcję, nie widać tego, ale pod spodem mam szary lakier z Paese. A to dlatego, że nie zczaiłam się za wczasu, że lakier Jolly Jewels jest kryjący i wyszło bardzo czerwono. Wczoraj wieczorem niezbyt mi się podobało, ale dziś przy świetle dziennym stwierdziłam, że jest bardzo ładnie w sumie.
A Wy co sądzicie o tej metodzie? Próbowałyście czy jeszcze nie miałyście odwagi? Ja polecam wypróbować, bo efekty są świetne :) I jeszcze jaka radość z diy naklejki :D

13 komentarzy:

  1. powiem tylko WOW! :) pięknie to wygląda!

    OdpowiedzUsuń
  2. No, rewelacja! :D Muszę sobie kupić stempelki! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygląda super!!!
    Ja nie wiem, czy się wyrobię z kolorowanką...

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja nie potrafię stemplować :-( Nieogar ze mnie jak nie wiem ;-))

    OdpowiedzUsuń
  5. Pięknie Ci wyszło, ja bym w życiu takiego efektu nie osiągnęła :p

    OdpowiedzUsuń
  6. wow, super !! Uwielbiam lakiery z Golden Rose. :) aaa ten jest boski.
    Sama ma ochotę zakupić jakiś fajny zestaw stempli.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Różyczki wyszły genialnie! Naklejki na stemplu a na folii schną zupełnie inaczej, te na folii po 15 minutach, a nawet po godzinie są mokre lub ciągnące się.

    OdpowiedzUsuń
  8. Wyszło Ci świetnie! Sama jeszcze nie robiłam naklejek, ale kiedyś w końcu muszę spróbować, tyle, że ostatnio mam czas tylko na bardzo szybkie mani a z tym jest trochę dłubaniny :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Wyszło gotycko! Mnie się bardzo podoba.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten błękit o który pytałaś to Rimmel 60 sekund by Rita Ora nr 853 pillow talk :D. Jedni te lakiery kochają inni nienawidzą. Ja kocham własnie za kolory, trwałość i dobre krycie :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo fajnie wyszło Eklerku :) też zawsze naklejam na suche paznokcie...

    OdpowiedzUsuń

.